Marzec 2017

Podsumowanie miesiąca – marzec 2017

Jakby nie patrzeć, to był ostatni pełny miesiąc przed 121 Boston Maraton. Oprócz ciężkiej codziennej pracy pojawił się w końcu długo wyczekiwany sprawdzian … Zapraszam do mojego podsumowania marca 2017.

Trening

Na początek suche liczby – w marcu przebiegłem 421 kilometry. Odpoczywałem dokładnie 5 dni, tj. 4 poniedziałki i sobota tuż przed 12. PZU Półmaraton Warszawski. Na trening wyszedłem 26 razy. Plan na marzec nie zawierał już długich wybiegań po 30 km, czyli dość duża zmiana w przeciwieństwie do poprzednich miesięcy. Łukasz standardowo zadbał, aby nie było nudno :). Efekty są takie, że plan na każdy miesiąc otwieram z nutką niepewności, strachu i ciekawości 🙂 … coś w stylu, ‘co tym razem quźwa będzie grane?’ 🙂 …

… a grane było całkiem mocno. Po pierwsze, zabawa biegowa 4 x (2’/2′ + 1’/1 + 2’/2′). To wychodzi równo 40 minut ciężkiej pracy, naprawdę można się przy tym zmęczyć. Inny równie ciekawy akcent to piramida 1-2-3-2-1. Wykres tętna z tego treningu możecie zobaczyć poniżej … rzeźba! :).

Marzec 2017 - piramida - wykres tętna
Marzec 2017 – piramida – wykres tętna

Dwa razy miałem także przyjemność z 4-setkami na przerwie 2 minuty i 200 metrów przerwy za drugim razem. Tuż przed 12. PZU Półmaraton Warszawski wykonałem bardzo trudny trening – 12 x 1km. To był chłodny i bardzo wietrzny dzień w Warszawie, więc tym bardziej dłużył się każdy kilometr. Oczywiście cała ciężka praca była okraszona rozbieganiami od 10 do 20 km. Ponieważ jest jeszcze trochę miejsca w tym słoju więc dorzucam jeszcze rytmy 5 x 20s czy 3 x 200m :).

Starty

Marzec to, a jakże .. starty! Na początku miesiąca odbył się XXXVII Półmaraton Wiązowski, który ostatecznie okazał się mocną jednostką treningową. Przed było 8km WB1, a później bieg pod tętno w II zakresie. Nie chciałem tak, ale takie były wytyczne … całą relację możecie znaleźć tutaj.

XXXVII Półmaraton Wiązowski 2017
XXXVII Półmaraton Wiązowski 2017

Drugi start to 12. PZU Półmaraton Warszawski. Szczegółowa relacja jest dostępna tutaj. Start i sprawdzian poprawny, rezultat bez fajerwerków, coś w stylu ‘bieg po swoje’. 1:16:49 to dość mocno poprawiony PB, ale do takiej pełni szczęścia zabrakło równo 50 sec. Może uda się w tym roku jeszcze go poprawić. Zobaczymy.

Plany i inne

Do 121 Boston Maraton zostało równo 2 tygodnie. 8 kwietnia biegnę 10 Babicką, a później już tylko ‘tapering’ i odpoczynek.

k.

Site Footer

Sliding Sidebar

O blogu

O blogu

Blog poświęcony bieganiu, gdzie znajdziesz informacje na temat moich treningów, zawodów w których brałem udział oraz całą relację z moich przygotowań i udziału w World Marathon Majors. Serdecznie zapraszam :)