BMW Półmaraton Praski - na trasie

Podsumowanie miesiąca – lipiec i sierpień 2017 oraz BMW Półmaraton Praski

Co by dużo nie pisać, bardzo szybko minęły wakacje, dlatego zapraszam do podsumowania ostatnich dwóch miesięcy. Będzie trochę o treningu i jednym starcie kontrolnym … jedziemy!

Lipiec i Sierpień

Na początek suche liczby, tj. w lipcu przebiegłem 412 km, a w sierpniu 341 km. Nie jest to wcale dużo. Przed Bostonem biegałem więcej. Natomiast teraz plan zakładał, że tygodniowo pokonuję około 90 km. Czasami składa się na to 6 dni treningowych, a czasami tylko 5. Bardzo podoba mi się taki stan rzeczy. Kiedyś myślałem, że konieczny jest duży kilometraż i bardzo często zdarzało mi się podkręcać treningi tylko po to, aby na zegarku pojawiały się jakieś duże liczby. Teraz, mimo że stan licznika jest mniejszy to czuję, że wykonuję bardzo dobrą pracę i naprawdę nie brakuje mi więcej biegania 🙂

Lipiec 2017
Lipiec 2017

Co dokładnie składa się na taki kilometraż ? Oczywiście najwięcej jest biegania w tempie EASY, raz w tygodniu dodatkowo pojawia się bieg ciągły (STEADY) w przedziale 12 – 15 km. Trening maratoński to oczywiście także LONG RUN 30 km, który obowiązkowo staram się biegać 20 – 30 sekund wolniej niż docelowe tempo na maratonie. Bardzo często towarzyszą mi rytmy w konfiguracji 10 x 100m oraz to bez czego nie może obejść się każdy maratończyk – podbiegi. Akcenty takie jak odcinki pojawiają się naprawdę sporadycznie i raczej mają na celu pobudzenie organizmu, niż szukanie u mnie nie wiadomo jakich prędkości. A i te tak naprawdę biegam relatywnie wolno. Patrząc wiele lat wstecz, to teraz mój trening przypomina trochę trening Jurka Skarżyńskiego, ale oczywiście przemielony przez wiedzę i doświadczenie Marcina Chabowskiego :).

Sierpień 2017
Sierpień 2017

Oprócz biegania część czasu spędzam na siłowni. Ponieważ okres letni to nie jest najlepszy moment na budowanie siły, to ciężary dźwigam średnio co 10 dni. Nie za często. Mimo wszystko zestaw ćwiczeń, który przepisał mi Marcin potrafi dać w kość :). Główny cel to wzmocnienie tylnej taśmy. Często następny dzień po siłowni to bieg ciągły więc jest to naprawdę spore wyzwanie ruszyć mocno, kiedy pośladki dają o sobie znać.

Regeneracja głupcze …

O ile w okresie od maja do lipca czułem się naprawdę świetnie, o tyle od połowy sierpnia moje dobre samopoczucie trochę spadło. Patrząc wstecz, koniec wakacji to zawsze dla mnie był trudny moment. Z reguły w tym okresie mam zaplanowany półmaraton w ramach sprawdzianu przed wrześniowym startem głównym i dotychczas było tak, że czy to BMW Półmaraton Praski, czy Półmaraton im. Kusocińskiego, to wynik na mecie był zawsze słaby, co by dużo nie mówić te biegi kończyły się totalną klapą. Taki trochę podłamany próbowałem coś z tego uszyć na maratonie … niestety z marnym skutkiem.

W tym roku, zanim zacząłem się zastanawiać co się dzieje, Marcin sam do planu wrzucił luźniejsze dwa tygodnie, aby nabrać trochę świeżości. I tak pierwszy tydzień wakacji w Grecji oraz tydzień przed BMW Półmaratonem Praskim, mój kilometraż został zmniejszony o połowę. To był bardzo dobry ruch, ale o tym za chwilę … 🙂

BMW Półmaraton Praski

Witaj moja zmoro :). To już czwarta edycja tego biegu, a ja dwie poprzednie oddałem totalnie bez walki. W tym roku zaszła mała zmiana i bieg był rozgrywany w nocy. Miało to na celu złagodzenie upału, którego w tym roku akurat nie było. Dzień startowy inny i jakiś taki dziwny. Człowiek kręci się po domu, a tu z tyłu głowy jest myśl, że wieczorem będzie trzeba powalczyć i się dobrze zmęczyć. Rano jeszcze odwiedzam Marcina, który biegnie w tym samym biegu i jest w Warszawie. Spacer, rozmawiamy co i jak biegniemy, co będziemy robić do maratonu w Berlinie.

Po 19 ruszam marszem pod Stadion Narodowy. Rozruch, toaleta. W strefie jest dość tłoczno, spotykam Radka Gozdka, ale nie udaje nam się już przepchać bliżej linii startu. 3 … 2 … 1 … ruszamy! Na początku jest naprawdę ciemno i tłoczno, noga przy nodze, trzeba mega uważać. Po pierwszych 100 metrach wyrzucam światło na ramię, o które postarał się Organizator w pakiecie startowym – jest niewygodne. Pierwszy kilometr trochę za wolno, ale szukam sobie miejsca, jest trochę przeskakiwania. Kolejny to już 3:40 min/km, biegnie mi się bardzo lekko, tętno w ryzach … decyduję biec tak przez kilka pierwszych kilometrów, aby zobaczyć jak się mają sprawy :). Kolejne kilometry lecą podobnie, zegarek ‘pika’ w przedziale 3:37 – 3:42 min/km. Monitoruję tętno i tutaj cały czas jestem w przedziale 160 – 162 uderzenia. Na 3 km doganiam kilkuosobową grupkę, biegniemy razem chyba z 2km. Jest pomysł, aby zmieniać się co kilkaset metrów, bo trochę odczuwalny jest wiatr. Ale słabo to wychodzi, bo na mojej zmianie nikt się nie chce wychylić … zbiegam ze trzy razy, ale nikt nie chce mnie zmienić :). Mimo że to tylko 6km, to decyduję się zatem biec sam. Zaczynam pętlę na Gocławiu, tempo cały czas równo w okolicy 3:40 min/km. Tętno bardzo stabilnie, po biegu dopiero zobaczę, że cały półmaraton pokonałem na równym tętnie, bez dryfu. Gdy w lewo skręcam w Wał Miedzeszyński, widzę Marcina jak jest już na 14 km i prowadzi … dopinguję ile sił w gardle :).
Dalej robię swoją robotę, mijam Roberta Korzeniowskiego, na 13 km zawracam w stronę Stadionu Narodowego. Na nawrotce widzę Radka, że biegnie w grupce, jest blisko więc leci na PB. Super!. Zostało mi raptem 7 km więc chcę trochę przyspieszyć, ale w tym miejscu jest pod górkę i jeszcze daje o sobie znać wiatr. Biegnę sam więc nie jest łatwo coś tutaj urwać :). Ostatecznie między 15, a 19 kilometrem nie zyskam, a stracę jakieś 10 sekund. Dopiero ostatnie 2 kilometry pokonuję po 3:38 min/km, a na metę wpadam z czasem – 1:18:10 brutto (1:18:04 netto), miejsce 35.

BMW Półmaraton Praski - wykres tętna
BMW Półmaraton Praski – wykres tętna.
BMW Półmaraton Praski - meta
BMW Półmaraton Praski – meta

Z biegu jestem bardzo zadowolony. Jakoś nie nastawiałem się na PB (zabrakło 75 sekund). Całe zawody pobiegłem bardzo równo. Potestowałem sobie prędkości, które mam obiegane na treningach. Główny cel to maraton w Berlinie i ten sprawdzian dał mi odpowiedź jak mogę biec 24 września. Udało mi się w końcu pokonać moje sierpniowe koszmarki, jest szansa, że będzie w końcu dobry maraton na jesieni od wielu lat 🙂

k.

Site Footer

Sliding Sidebar

O blogu

O blogu

Blog poświęcony bieganiu, gdzie znajdziesz informacje na temat moich treningów, zawodów w których brałem udział oraz całą relację z moich przygotowań i udziału w World Marathon Majors. Serdecznie zapraszam :)